Comics Flying Circus

Portal => News => Wątek zaczęty przez: T#M on Styczeń 31, 2018, 03:52:12



Tytuł: Premiera: Infamous Iron Man #4-6!!!
Wiadomość wysłana przez: T#M on Styczeń 31, 2018, 03:52:12
(http://www.grupa-cfc.pl/grafika/infamousironman/infamousironman3.jpg) (http://www.grupa-cfc.pl/projekt/szczegoly/385) (http://www.grupa-cfc.pl/grafika/infamousironman/infamousironman4.jpg) (http://www.grupa-cfc.pl/projekt/szczegoly/385) (http://www.grupa-cfc.pl/grafika/infamousironman/infamousironman5.jpg) (http://www.grupa-cfc.pl/projekt/szczegoly/385)

Infamous Iron Man #4-6:
Scenariusz - Brian Michael Bendis
Rysunki - Alex Maleev


Koniec stycznia! Za nami pracowity miesiąc, a przed nami jeszcze bardziej pracowity rok. Na rozgrzewkę dzisiaj przedstawiamy trzy numery Infamous Iron Mana, w której to serii Doktor Doom chce się zrehabilitować i być superbohaterem, na jakiego zasłużyła ludzkość... tylko że jakoś ta ludzkość nie chce go... Myślę, że warto przeczytać, pomimo bendisspeaku. :)


Tytuł: Odp: Premiera: Infamous Iron Man #4-6!!!
Wiadomość wysłana przez: szybkilester on Styczeń 31, 2018, 04:12:11
Dzięki! Co prawda już dawno temu pogubiłem się w uniwersum Marvela i DC, ale czyta się nieźle ;)


Tytuł: Odp: Premiera: Infamous Iron Man #4-6!!!
Wiadomość wysłana przez: devem on Styczeń 31, 2018, 05:24:56
Mi Bendis nie przeszkadza  :P więc biorę się za czytanie  ;D


Tytuł: Odp: Premiera: Infamous Iron Man #4-6!!!
Wiadomość wysłana przez: T#M on Styczeń 31, 2018, 06:14:41
Dzięki! Co prawda już dawno temu pogubiłem się w uniwersum Marvela i DC, ale czyta się nieźle ;)
Nie ty jeden się pogubiłeś. Ja już nie czytam Marvela, żeby "znać uniwersum", ale po prostu skupiam się na tym, żeby historia była jak najlepsza. I tylko to mnie interesuje w komiksie.


Tytuł: Odp: Premiera: Infamous Iron Man #4-6!!!
Wiadomość wysłana przez: szybkilester on Luty 03, 2018, 02:49:37
Ja również nie czytam dla "poznania uniwersum": po prostu pamiętam innego Thora, Pajęczaka, Rosomaka czy wreszcie Żelaźniaka i zastanawiam się, co będzie dalej i czy dzisiejsi czytelnicy, dla których ten kanon jest jak najbardziej w porządku, również będą przecierać oczy ze zdumienia... Bendisa szanuję za niesamowite "Torso" i do jego późniejszych wyczynów mam ambiwalentny stosunek: uda mu się historia, to git; nie uda? Cóż, świat się przez to nie zawali ;) Ten nowy Iron Man jak najbardziej mi leży (pomimo mego "zagubienia") i z pewnością będę śledził poczynania Victora. Skłamałbym jednak, gdybym nie napisał, że i tak najbardziej wypatruję nowych zeszytów Birtright i pewnego szeryfa z Babilonu ;)